Schizofrenia jako przyczyna niezdolności konsensualnej do zawarcia małżeństwa

Home / Prawo kanoniczne / Schizofrenia jako przyczyna niezdolności konsensualnej do zawarcia małżeństwa

Coraz bardziej pogłębiający się we współczesnym świecie kryzys ludzkiej psychiki, w tym przede wszystkim jej sfery emocjonalnej, zmusza do stawiania pytań co do wpływu poszczególnych zaburzeń psychicznych na podejmowane przez człowieka decyzje i działania. Zaburzenia psychiczne, do których zalicza się schizofrenię, stanowią istotny problem dla społeczeństwa, w szczególności zaś dla właściwego funkcjonowania rodziny i małżeństwa. Zaburzenia psychiczne są częstokroć odbierane mylnie, wiąże się z nimi wiele stereotypów oraz błędnych przekonań, co stanowi istotny problem.

Sobór Watykański II w konstytucji duszpasterskiej Gaudium et spes określił małżeństwo jako głęboką wspólnotę życia i miłości małżeńskiej, ustanowioną i wyposażoną przez Stwórcę, powstającą na mocy przymierza małżeńskiego, czyli nieodwołanej zgody osobowej. Oznacza to, że małżeństwo ustanowione przez Stwórcę powstaje poprzez wzajemnie wyrażoną zgodę małżeńską dwojga osób, które w ten sposób zawiązują ze sobą wspólnotę życia i miłości. Zgoda małżeńska stanowi zatem, obok Bożego autorstwa samej instytucji małżeństwa, jedyną faktyczną przyczynę sprawczą małżeństwa. Jak każdy akt ludzki powinna być ona wyrażona w sposób świadomy, wolny i mieć adekwatny przedmiot. Zgoda małżeńska, której niezbędność do zaistnienia pochodzi z prawa naturalnego, jest zjawiskiem natury psychicznej. Angażuje bowiem w swoje zaistnienie zarówno intelekt, wolę, jak i afektywność człowieka. Opiera się na poznaniu oraz na swobodnym wyborze małżeństwa jako przedmiotu zgody małżeńskiej. Zdolność psychiczna do wyrażenia zgody małżeńskiej oznacza, że dana osoba zdolna jest powziąć decyzję dotyczącą małżeństwa w sposób świadomy i dobrowolny oraz jest zdolna dysponować przedmiotem zgody małżeńskiej, czyli samym małżeństwem.

W doktrynie na przestrzeni lat kwestia dotycząca wpływu schizofrenii na niezdolność konsensualną do zawarcia małżeństwa traktowana była niezbyt często. Stąd, w porównaniu do innych tytułów nieważności, w tym dotyczących właśnie niezdolności konsensualnej kontrahenta, kwestia ta podejmowana była w niewielu artykułach i publikacjach książkowych, z reguły dotyczących zgody małżeńskiej czy prawa małżeńskiego materialnego. Brak w tym względzie jakiegokolwiek opracowania zwartego, którego bezpośrednim przedmiotem byłaby analiza wpływu tego zaburzenia na niezdolność konsensualną kontrahenta do zawarcia małżeństwa oraz która skupiałaby się na orzecznictwie Roty Rzymskiej. Wspomnieć jednak w tym miejscu należy o dwóch ważnych artykułach naukowych autorstwa ks. prof. dr hab. Gintera Dzierżona i ks. prof. dr hab. Grzegorza Leszczyńskiego.

Schizofrenia stanowi przyczynę niezdolności konsensualnej do zawarcia małżeństwa kanonicznego w odniesieniu do wszystkich trzech form tejże niezdolności, określonych generalnie w kan. 1095, nn. 1-3 KPK.

Zaburzenie, jakim jest schizofrenia, zawdzięcza wiele badaniom i teorii niemieckiego psychiatry Emila Kraepelina, który kilka zaburzeń psychicznych o podobnym przebiegu połączył w jednostkę zwaną dementia precox. Termin schizofrenia stworzył E. Bleuer od greckiego słowa schizo (rozsczepiam, rozłupuje) oraz fren (przepona, serce, umysł, wola). Schizofrenia to zaburzenie tajemnicze, nazywane przez psy- chiatrów del cką wyrocznią psychiatrii, gdyż koncentrują się w niej najważniejsze zagadnienia psychiki ludzkiej.

Określenie schizofrenii obecnie opiera się na dwóch różnych kryteriach diagnostycznych europejskim (ICD-10) i amerykańskim (DSM-IV). W obu tych klasyfikacjach charakterystyczne objawy schizofrenii są niemal identyczne. Zaburzenie schizofreniczne cechuje podstawowe i charakterystyczne zaburzenie myślenia i spostrzegania oraz niedostosowany i spłycony afekt. Do najbardziej charakterystycznych objawów schizofrenii zalicza się: echo myśli, nasyłanie, zabieranie i odsłonięcie myśli; urojenia różnego rodzaju; głosy omamowe; utrwalone omamy z zakresu jakiegoś zmysłu; przerwy lub wstawki w toku myślenia; zachowania katatoniczne, jak pobudzenie, zastyganie, negatywizm, osłupienie; niespójność reakcji emocjonalnych, co zwykle prowadzi do wycofania się i zmniejszenia dostosowania społecznego. Do dzisiaj nie ma zgodności wśród autorów czy schizofrenia jest jedną chorobą czy zbiorem chorób. Pomimo tego można wyodrębnić dwa zasadnicze przyczyny tego zaburzenia: uwarunkowania genetyczne oraz środowisko wychowawcze. Ponadto psychiatria podkreśla rolę takich czynników jak: organiczne uszkodzenie mózgu czy przeżyte w pierwszych miesiącach życia zakażenie wirusowe.

Z badań wynika, ze około 1% ogólnej populacji w społeczeństwach cywilizowanych zapada na schizofrenię. W przypadku ludów pierwotnych schizofrenia niemal nie występuje. W etiologii schizofrenii ważną rolę odgrywa dziedziczność i wpływ genów.

Powszechnie rozróżnia się cztery formy schizofrenii: prostą, hebefreniczną, katatoniczną i paranoidalną. Postacie te często się mieszają i przechodzą jedna w drugą. Schizofrenia prosta charakteryzuje się stopniowo narastającym zobojętnieniem, apatią, obniżeniem na- stroju. Chory przestaje się interesować losem swoim i najbliższych. Pozornym przeciwieństwem schizofrenii prostej jest schizofrenia hebefreniczna, w której dominuje nadmiar inicjatywy i ruchliwości. Hebefrenik jest ruchliwy, ma różne pomysły, wszystkich zaczepia, nie uznaje żadnego dystansu. Formę katatoniczną charakteryzują skrajne formy ekspresji ruchowej – zastygnięcie w bezruchu oraz gwałtowne wyładowanie ruchowe w postaci bezcelowych, chaotycznych ruchów. Istotną cechą postaci urojeniowej jest zmiana struktury własnego, jak i otaczającego świata.

Niezwykle istotne dla zrozumienia wpływu schizofrenii na zdolność do podjęcia obowiązków małżeńskich jest określenie poszcze- gólnych faz schizofrenii. Zdaniem A. Kępińskiego można wyróżnić trzy fazy rozwoju procesu schizofrenicznego: owładnięcia, adaptacji i degradacji. Jeśli chodzi o nomenklaturę rotalną, wyznacza się trzy etapy: wstępny, kwalifikowany, terminalny.

Cechą pierwszego etapu jest gwałtowne przejście ze świata tzw. normalnego w schizofreniczny. Chory zostaje owładnięty przez nowy sposób widzenia samego siebie i tego, co go otacza. Pojawiają się w jego głowie wizje, ekstazy, koszmary, zmienione proporcje i barwy. Sam też staje się w tym etapie zupełnie kimś innym. W okresie kwalifikowalnym burza ucisza się. Chory niejako przyzwyczaja się do tego uwarunkowania, nowego świata i przyzwyczaja się do pustki, zaczyna odczuwać nienawiść do siebie i całego świata, ale w tej zamkniętej wewnętrznej formie. Trzeci etap degradacji charakteryzuje się otę- pieniem, degradacją narządów wewnętrznych przez długotrwałe przyjmowanie leków i często niestety kończy się śmiercią.

Przez sto lat, które minęły, odkąd pierwszy raz użyto terminu schizofrenia, zmieniło się wiele, choć nie aż tak dużo, jakby się można spodziewać, szczególnie w postrzeganiu chorych. W 1910 roku w piśmie do premiera Herberta Asquitha Winston Churchill opowiadał się za masową sterylizacją ludzi ze schizofrenią. Churchill ostrzegał, że klasy umysłowo niedorozwinięte i szalone stanowią niebezpieczeństwo, którego nie można lekceważyć.

Statystyki psychiatryczne wskazują na pogłębianie się społecznego problemu, jakim jest występowanie schizofrenii. Obecnie w krajach rozwijających się i rozwiniętych od 1⁄4 do połowy pacjentów szpitali psychiatrycznych są to osoby chore na schizofrenię. Tylko w Polsce zdiagnozowanych chorych jest obecnie 400 tysięcy ludzi ze schizofrenią. W związku z tym zapewne tematyka podjęta w tym artykule znajdywać będzie w przyszłości dalsze uściślenia zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie. Zapewne też tematyka ta stanie się przedmiotem kolejnych analiz i dociekań naukowych.